Dziś: Quick detailer zbiera zacieki z kamienia po myciu. Zobacz produkty

Z bloga: Powłoka ceramiczna utrwala stan lakieru. Zobacz poradnik

Pogoda: Od środy opady, zabezpiecz lakier wcześniej. Zobacz powłoki

Wyprzedaż: INNOVACAR "SC5" Tire Dressing kosztuje połowę. Zobacz produkt

Bestseller: Uniwersalny Green Star "Gs" od Koch-Chemie. Zobacz produkt

Nowość: Rękawica do TUGA Chemie Shampoo-Teufel. Zobacz produkt

Opony: Na tłustym boku nabłyszczacz schnie plamami. Zobacz produkty

Instagram: Dziś bok opony przed i po czyszczeniu. Obserwuj nas

Doradztwo: Który nabłyszczacz nie jest tłusty? Napisz do nas

Wsparcie: Wysyłka i zwroty są w centrum pomocy. Zobacz centrum pomocy

Ochrona kupujących: Zweryfikowane opinie na Trusted Shops. Czytaj opinie

Dla firm: Detailing1 PRO wystawia faktury netto. Dowiedz się więcej

Usuwanie owadów i pyłków z auta bez uszkodzeń lakieru

Daniel von Detailing1 |

Daniel am weißen BMW M2 mit Pre-Foam vor der Sommer-Insektenwäsche — gezeigt im Artikel „Insekten und Pollen vom Auto entfernen ohne Lackschäden“

Bezpieczne usuwanie owadów i pyłków z lakieru

Jest lato, pyłek unosi się w powietrzu, a po każdej jeździe na masce ląduje nowa warstwa owadów. Pierwszy odruch prawie zawsze jest zły: jedno przetarcie suchą ściereczką. Właśnie tu zaczyna się szkoda. Jeśli chcesz usunąć owady z auta bez rujnowania lakieru bezbarwnego, potrzebujesz innej kolejności, a przede wszystkim właściwego momentu.

Resztki owadów, pyłek i żywica z drzew atakują lakier tym mocniej, im dłużej na nim leżą. Bezpieczna metoda to zawsze najpierw bez kontaktu: namoczyć, spłukać i dopiero potem dotykać. Świeże schodzi wszystko, zaschnięte robi się robotą na polerkę.


Latem trzy wrogowie lakieru uderzają naraz

Latem trzy wrogowie lakieru trafiają na karoserię naraz: resztki owadów po każdej jeździe polną drogą, drobny pyłek z powietrza i lepka żywica z zacienionego miejsca pod lipą.

Właśnie teraz sezon owadów kręci się na pełnych obrotach, a równolegle jakość powietrza wokół Nordhorn pokazuje około 138 pyłków traw na metr sześcienny. Jedno i drugie osiada na każdej poziomej powierzchni, czyli na masce, dachu i obudowach lusterek. Kto w te dni dużo jeździ, po każdej trasie zgarnia świeżą warstwę, a nadchodzące dni z temperaturą do 33 stopni wcale tego nie ułatwiają.

To, co większość lekceważy: ten brud to nie tylko problem dla oka, on ściga się z czasem. Świeży jest niegroźny i schodzi w kilka minut. Jeśli w upale poleży pół dnia albo dłużej, zadanie zmienia się całkowicie, i z dziesięciu minut mycia robi się godzina polerowania.

Najbardziej widać to na ciemnych lakierach. Na czarnym albo granatowym aucie, jakich tu w Grafschaft Bentheim często stoi przed domem, każdy zaschnięty punkt po owadzie rysuje małą obwódkę, a po polnej drodze przez pola przedni zderzak szybko wygląda jak przypudrowany. Jasne lakiery wybaczają optycznie więcej, ale chemiczny atak na lakier bezbarwny przebiega tak samo przy każdym kolorze.

Dlatego latem opłaca się mieć stałą rutynę, zamiast za każdym razem myśleć od nowa. Kiedy wiesz, w jakiej kolejności usuwać owady z auta, nie tylko oszczędzasz czas, ale przede wszystkim trzymasz drobne rysy z dala od lakieru bezbarwnego.

Co resztki owadów i pyłki robią lakierowi bezbarwnemu

Resztki owadów są bogate w białko i lekko kwaśne, ptasie odchody i żywica są jeszcze bardziej agresywne, a w słońcu i upale wżerają się w lakier bezbarwny w jakieś 48 godzin.

Przy uderzeniu owad pęka i zostawia mieszankę białka i soków. To białko zasycha na twardo i kurczy się przy wysychaniu, trochę jak klej. Jeśli teraz przetrzesz po nim na sucho, zaschnięta resztka działa jak drobny papier ścierny i ciągnie mikrorysy po powierzchni.

Pyłki i pyłek kwiatowy wydają się mniej groźne, ale są podstępne. Drobny pył kładzie się zwartą warstwą na lakierze i wiąże wilgoć z nocnego powietrza. Kiedy rano wysycha w słońcu, tworzą się małe skorupki, które przy suchym przetarciu ścierają tak samo jak resztki owadów. Do tego pyłek zapycha wąskie szczeliny przy uszczelkach i wycieraczkach, gdzie z czasem się zagnieżdża i ciężko go stamtąd wyciągnąć.

Upał wszystko przyspiesza. Przy 30 stopniach i więcej wilgoć odparowuje, kwasy się zagęszczają i szybciej przebijają przez cienką warstwę lakieru bezbarwnego. Zostają matowe wżery, których już nie zmyjesz, bo szkoda siedzi w lakierze, a nie na nim. Od tego momentu pomaga już tylko lekkie polerowanie, żeby zdjąć najwyższą warstwę.

Różnicę między brudem na powierzchni a prawdziwą szkodą poznasz po myciu. Jeśli po spłukaniu zostaje matowa, lekko zapadnięta plamka, której nie da się zetrzeć, wżer jest już w lakierze. Jeśli miejsce jest tylko szorstkie w dotyku, resztka wciąż leży na wierzchu i puszcza po namoczeniu. Ta krótka kontrola decyduje, czy myjesz dalej, czy sięgasz po polerkę.

Właśnie stąd bierze się granica 48 godzin, którą opisaliśmy szczegółowo też przy usuwaniu żywicy i pyłków z auta: nie czekać, aż wypadnie kolejny dzień mycia, tylko rozpuszczać świeże grudki na czas. Sam pyłek jest miększy, ale robi się groźny tam, gdzie przecierasz go po lakierze na sucho.

Daniel namacza resztki owadów na masce białego BMW M2 środkiem Pre-Foam — pokazane w artykule „Usuwanie owadów i pyłków z auta bez uszkodzeń lakieru”

Najpierw namaczanie bez kontaktu potem spłukanie

Bezpieczna reakcja to zawsze najpierw bez kontaktu: spłukać gruby brud i luźny pyłek, potem namoczyć owady i żywicę, zanim w ogóle ściereczka dotknie lakieru.

Krok pierwszy to mycie wstępne z dystansu. Myjką ciśnieniową z jakichś 30 centymetrów spłukujesz najpierw wszystko, co luźno leży na wierzchu. Potem idzie piana: Gentle Snow Foam „Gsf“ kładzie się bez kontaktu na całej powierzchni i rozmiękcza warstwę brudu, bez ciągnięcia jej rękawicą po lakierze.

Na uparte pola owadów na masce i przednim zderzaku bierzesz celowo Pre-Foam efficient „Pfe“ na owady. Trzy do pięciu minut działania daje środkowi tyle czasu, ile potrzebuje, żeby białko puściło. Ważne, żeby powierzchnia w tym czasie została mokra i nie zaschła w słońcu, inaczej musisz powtarzać.

Pianę nakładasz najrówniej lancą pianową na myjce ciśnieniowej albo opryskiwaczem ciśnieniowym, żeby powstała gruba, długo trzymająca się warstwa. Woda powinna być letnia, a nie lodowata, bo letnia zauważalnie lepiej rozpuszcza białko i tłuszcz. Psikaj od dołu do góry, żeby nie powstały suche smugi, i trzymaj powierzchnię mokrą bez przerwy aż do spłukania.

Dopiero po namoczeniu i dokładnym spłukaniu bierzesz się za mycie kontaktowe. To, co jeszcze trzyma, zdejmujesz miękką gąbką na owady albo czystą ściereczką z mikrofibry, zawsze z dużą ilością poślizgu i bez nacisku. Jak przy tym pracować bez rys, pokazuje nasz wpis o prawidłowym myciu auta bez swirli.

Jakich produktów potrzebujesz latem

Do letniego mycia z owadów i pyłków potrzebujesz czterech rzeczy: bezkontaktowego produktu do mycia wstępnego, szamponu pH-neutral, miękkiej ściereczki i detailera na trasę.

Część bezkontaktową ogarniają piana i produkt do mycia wstępnego. Snow Foam rozpuszcza grubą warstwę, Pre-Foam „Pfe“ zajmuje się polami owadów. Oba działają, zanim dotkniesz lakieru, i to jest właśnie klucz latem.

Do samego mycia bierzesz szampon Autoshampoo „As“ o pH-neutral i pracujesz na dwóch wiadrach, jednym do mycia i jednym do płukania rękawicy. Dzięki temu nie przenosisz rozpuszczonego brudu z powrotem na lakier. Które szampony się do tego nadają, znajdziesz zebrane w kategorii Autoshampoo.

O zużycie nie musisz się martwić, że letnia pielęgnacja kosztuje beczkę. Piana i produkt do mycia wstępnego to koncentraty, litr starcza zależnie od rozcieńczenia na wiele myć, a przy szamponie wystarczy kilka nakrętek na pełne wiadro. Kto pracuje na dwóch wiadrach z kratką na dnie, trzyma spłukany piasek z dala od rękawicy i z jednej butelki robi cały sezon.

Na trasę i między myciami detailer powinien leżeć w aucie. Finish Spray Exterior „Fse“ z Kalk-EX zdejmuje świeże, pojedyncze owady zaraz po jeździe i jednocześnie pomaga na zacieki wodne, a Quick & Shine „Qs“ to szybki wariant na połysk na koniec. Jeden psik na świeżego owada, chwila działania, delikatnie zebrać, gotowe.

Czysty lakier bezbarwny z perlącą się wodą obok strefy wciąż pokrytej pyłkiem — pokazane w artykule „Usuwanie owadów i pyłków z auta bez uszkodzeń lakieru”

Te błędy pogarszają szkodę

Najczęstsze błędy pogarszają szkodę: przecieranie na sucho, praca w pełnym słońcu i rozcieńczanie produktu do mycia wstępnego tak mocno, że w ogóle nie rozpuszcza resztek owadów.

Najdroższy błąd to przecieranie na sucho. Ścieranie zaschniętych resztek owadów albo pyłku bez namoczenia gwarantuje drobne rysy w lakierze bezbarwnym, które później zobaczysz w słońcu jak pajęczynę. Tak samo źle jest myć w pełnym słońcu: przy nadchodzących 33 stopniach piana i szampon zasychają na gorącej powierzchni, zostawiają smugi i obwódki z kamienia i skracają czas działania twoich środków.

Klient zapytał nas ostatnio, czy produkt do mycia wstępnego w rozcieńczeniu 1:300 nie jest za słaby, żeby rozpuścić owady i ptasie odchody. Odpowiedź: do zwykłego mycia pielęgnacyjnego wysokie rozcieńczenie wystarczy, ale na zaschnięte pola owadów potrzebujesz wyraźnie mocniejszej dawki albo od razu dedykowanego środka na owady. Kto miesza tu za oszczędnie, każe produktowi pracować na darmo i i tak wraca do ściereczki, co obciąża lakier.

Kolejny klasyk to sięganie po domowe sposoby. Płyn do szyb, płyn do naczyń albo wręcz mleczko do szorowania może i rozpuści plamę po owadzie, ale zdejmuje przy tym wosk i sealant z lakieru i zostawia powierzchnię bez ochrony. Podstępny jest też strumień pod ciśnieniem z za małej odległości: skierowany prosto na krawędź albo odprysk po kamieniu, potrafi rozerwać dalej już naruszony lakier. Trzymanie dystansu i łagodny, bezpieczny dla lakieru środek wygrywają z brutalną siłą za każdym razem.

I szczerze mówiąc: środek na owady działa pewnie na białko, ale ze smołą czy bitumem z pobocza sobie nie poradzi, do tego trzeba osobnego tar removera. Dedykowany środek do usuwania owadów jest nieszkodliwy na nienaruszonym lakierze bezbarwnym, dopóki nie dasz mu zaschnąć i spłuczesz potem dokładnie. Kto chce usunąć owady z auta, łączy więc narzędzia, zamiast oczekiwać wszystkiego od jednego środka.

Tak zapobiegasz na przyszłe lato

Zapobieganie jest łatwiejsze niż naprawa: warstwa wax albo sealant sprawia, że owady i pyłek gorzej się trzymają, a detailer po każdej jeździe sam z siebie utrzymuje granicę 48 godzin.

Na dobrze zabezpieczonej albo nawoskowanej powierzchni pyłek i resztki owadów mają mniej uchwytu. Siedzą luźniej, następnym razem spłukują się dużo mniejszym wysiłkiem i wżerają się wolniej, bo warstwa ochronna leży między brudem a lakierem bezbarwnym. Świeża warstwa ochronna wczesnym latem to więc najlepsza polisa na cały sezon.

Pomaga też wybór miejsca parkowania. Kto latem stoi ciągle pod drzewem, zbiera żywicę, pyłek i ptasie odchody w rekordowym tempie; kilka metrów dalej na otwartym słońcu spada wyraźnie mniej. Jeśli zacienionego miejsca nie da się uniknąć, garaż albo przynajmniej półpokrowiec na noc to najprostsze zapobieganie świeżym plamom o poranku.

Drugi nawyk to szybkie sięgnięcie po detailer. Zdjęcie pojedynczego owada po jeździe od razu za pomocą Quick & Shine „Qs“ nie trwa minuty i zapobiega temu, żeby przez weekend zapiekło się całe pole. Tak zostajesz niemal automatycznie w tych 48 godzinach, w których wszystko jeszcze łatwo schodzi. Jak trzymać połysk między dwoma myciami, opisuje nasz wpis o quick detailerze między myciami.

Tak samo ważny jest właściwy moment. Myj wcześnie rano albo wieczorem i zawsze w cieniu, nigdy na powierzchni nagrzanej przez słońce. Przy zapowiadanych temperaturach powyżej 30 stopni maska w południe jest tak gorąca, że każdy środek od razu zasycha. W chłodniejszej porze dnia masz dość luzu, żeby piana i produkt do mycia wstępnego naprawdę wykorzystały swój czas działania, zamiast spalać się na blasze.

A jeśli żywica albo pyłek jednak poleżały dłużej, obowiązuje ta sama zasada co zawsze: nie skrobać, tylko rozpuścić i pracować bez kontaktu. Przy tej kolejności lakier zostaje bez rys nawet po długim owadzim lecie.

Detailing1-Insight: Przy jednym z naszych aut testowych przed Showroom w Nordhorn widzimy to regularnie w czerwcu: kto bierze się za resztki owadów na czarnej masce dopiero po weekendzie, potem poleruje. Dlatego Pre-Foam zawsze zostawiamy na pełne pięć minut, zanim wejdzie ściereczka, i nigdy nie poprawiamy na sucho, bo to najszybsza droga do drobnych rys w lakierze bezbarwnym. Trzy minuty cierpliwości przy namaczaniu oszczędzają na końcu całą godzinę polerowania.

Letnie produkty pielęgnacyjne Koch-Chemie na owady i pyłki na stole warsztatowym — pokazane w artykule „Usuwanie owadów i pyłków z auta bez uszkodzeń lakieru”

Nie masz czasu na cały wpis? Poproś o streszczenie:

A table comparing the facets of 4 products
Facet
Gentle Snow Foam "Gsf" piana do mycia wstępnego
View details
Autoshampoo "As" szampon samochodowy
View details
Finish Spray Exterior "Fse" Quick Detailer z Kalk-EX
View details
Quick & Shine "Qs" Quick Detailer
View details
Explanation
Explanation
pH-neutral pre-wash foam for weekly paint care
Cleans thoroughly and gently, preserves the shine of the paint surface
Saurer Quick Detailer mit Kalk-EX-Formel für Lack, Glas und Kunststoff
All-rounder for quick shine and color enhancement
By
ByKoch-ChemieKoch-ChemieKoch-ChemieKoch-Chemie
Product variants
Product variantsPojemność
  • 1000 ml / 1 liter,
  • 2x 1000ml,
  • 3x 1000ml,
  • 5 liters
Pojemność
  • 1000 ml / 1 liter,
  • 2x 1000ml,
  • 3x 1000ml,
  • 21kg,
  • 210kg,
  • 10 liters
Pojemność
  • 1000 ml / 1 liter,
  • 1 liter + Canyon spray head CHS-3AN,
  • 2x 1000ml,
  • 3x 1000ml,
  • 10 liters,
  • 200 liters
Pojemność
  • 1000 ml / 1 liter,
  • 2x 1000ml,
  • 3x 1000ml,
  • 10 liters
Price
Price
From $18.88 $20.98
Inhalt: 1000mlUnit price ($18.88 / l)
From $9.79
Inhalt: 1000mlUnit price ($9.79 / l)
From $16.78
Inhalt: 1000mlUnit price ($16.78 / l)
From $16.78
Inhalt: 1000mlUnit price ($16.78 / l)
Summary
Summary
-
-
-
-
PROFILINE Reinigungsschaum — SONAX

Detailing1 presents

Detailing101

For all who don't just want to keep their car cleanbut want to properly care for it. You don't have to be a professional. But you want to understand what you're doing and why it works. Detailing101 is aimed at beginners as well as advanced users who want to deepen their knowledge.

All products we recommend in our articles are available directly in the Detailing1 Shop. No detours. No searching. Just read, understand, order.