Dziś: Brud jest twardszy niż twójlakier. Do mycia wstępnego

Z bloga: Któraspieniarka pasuje do którego preparatu. Do poradnika

Pogoda: Odśrody znowu sucho. Do zabezpieczeń

Mycie wstępne: D-CON Snow-Foam-Concentrate działa bez kontaktu. Do produktu

Nowość: TUGA Chemie Waschhandschuh do "Shampoo-Teufel". Do rękawicy

Najczęściej kupowany: Koch-Chemie Green Star "Gs" w sierpniu. Do środka

Sezon: Owady schodzą łatwiej na mokro. Do preparatów

Wyprzedaż: INNOVACAR w połowie ceny. Do wyprzedaży

Instagram: Piana, która trzyma sięlakieru. Obserwuj nas

Doradztwo: Któraspieniarka pasuje do twojego środka? Napisz do nas

Obsługa klienta: Gdzie jest mojezamówienie? Do centrum pomocy

Ochrona kupującego: Prawdziwe opinie wTrusted Shops. Czytaj opinie

Fortepianowy lakier w aucie: dlaczego ta powierzchnia może błyszczeć

Daniel von Detailing1 |

Swirls auf der Klavierlack-Blende im Cockpit eines weißen BMW M5 im Streiflicht — gezeigt im Artikel „Klavierlack im Auto reinigen“

Fortepianowy lakier zbiera swirle, deska rozdzielcza odbija oślepienie

Dwóch klientów w krótkim odstępie zadało nam to samo pytanie: czy nasz uniwersalny środek jest bezpieczny na fortepianowym lakierze? Pytanie jak najbardziej na miejscu i sięga dalej, niż się wydaje. W każdym nowoczesnym wnętrzu dwie powierzchnie leżą tuż obok siebie, a wymagają dokładnie czegoś przeciwnego. Potraktujesz je tak samo i stracisz jedną z nich. Zwykle obie.

Duża powierzchnia we wnętrzu musi zostać mało odblaskowa, inaczej odbija się w szybie czołowej, gdy tylko światło pada płasko. Panel z fortepianowego lakieru obok ma prawo błyszczeć. Obie zniosą ten sam łagodny środek, ale potrzebują innych mikrofibr i innego wykończenia.


Fortepianowy lakier to lakierowany panel z tworzywa, nie lakier nadwozia

Fortepianowy lakier w aucie to element z tworzywa z powłoką o wysokim połysku, zwykle na konsoli środkowej, klamkach drzwi, panelu sterowania i ramce ekranu. Błyszcząca warstwa leży na nośniku z wtrysku i jest wyraźnie cieńsza niż lakier bezbarwny na nadwoziu.

Z tego wynika cała reszta. Na masce masz kilka dziesiątych milimetra lakieru bezbarwnego, w którym pasta ma zapas. Na panelu pracujesz na powłoce, która nie wybacza drugiego podejścia. To samo pociągnięcie, które na lakierze nie zostawia śladu, robi tu widoczne gniazdo rys. Powierzchnia jest w dodatku mała, mocno wyprofilowana i osadzona między elementami z zupełnie innego materiału, co dodatkowo ogranicza pracę maszyną.

Do tego dochodzi kolor. Panel jest niemal zawsze głęboko czarny, a czerń pokazuje defekty bezlitośnie. Na jasnym, groszkowanym tworzywie drobna rysa ginie w świetle rozproszonym. Na czarnym połysku staje się jasną kreską, bo światło otoczenia rozprasza się na rozerwanej krawędzi, podczas gdy reszta powierzchni lustrzy. Kontrast nie bierze się więc z głębokości rysy, tylko z różnicy między otoczeniem, które odbija, a takim, które rozprasza.

Uczciwie trzeba dodać: producenci nie podają dokładnej budowy warstw, a ta różni się między modelami. To, co liczy się w praktyce, nie budzi wątpliwości i da się sprawdzić na aucie. To cienka, miękka, błyszcząca warstwa na tworzywie. Kto traktuje ją jak lakier nadwozia, przecenia ją. Kto traktuje ją jak groszkowaną deskę rozdzielczą, nie docenia jej.

W praktyce znaczy to tyle: panel to element, który się czyści i w razie potrzeby ostrożnie poleruje, ale nie konserwuje. Nic nie wchłania, nie ma otwartej struktury, w którą cokolwiek mogłoby wniknąć. Każdy produkt, który na nim zostanie, to film, który pokazuje odciski palców lepiej niż wcześniej. To odróżnia go zasadniczo od groszkowanej powierzchni obok, zbudowanej właśnie po to, żeby coś przyjąć.

Jedno wnętrze niesie dwa stopnie połysku i dzieli je przepaść

W motoryzacji połysk nie jest kwestią gustu, tylko wartością mierzoną. Zapisuje się go w jednostkach połysku według DIN EN ISO 2813: reflektometr posyła światło na powierzchnię pod zdefiniowanym kątem i mierzy odbicie kierunkowe.

Norma zna trzy geometrie pomiaru i już sam ich wybór zdradza, jak daleko od siebie leżą te dwie powierzchnie. Sześćdziesiąt stopni to kąt standardowy dla średniego połysku. Jeśli powierzchnia schodzi tam poniżej dziesięciu jednostek, przechodzi się na osiemdziesiąt pięć stopni, bo dopiero płytszy kąt pozwala w ogóle rozróżnić powierzchnie matowe. Powyżej siedemdziesięciu jednostek przechodzi się na dwadzieścia stopni, kąt wysokiego połysku. Górna część deski rozdzielczej bywa w normach zakładowych producentów ustawiana znacznie poniżej pięciu jednostek. Panel z fortepianowego lakieru obok leży w zakresie dwudziestu stopni. To nie dwa odcienie tego samego wykończenia, to dwa końce tej samej skali.

Powodem tak twardego wymogu na dużej powierzchni jest szyba czołowa. W nowoczesnych autach jest mocno pochylona, często poniżej trzydziestu stopni względem poziomu. Gdy nisko stojące słońce trafia w błyszczącą deskę rozdzielczą, światło zostaje odrzucone w górę na wewnętrzną stronę szyby, a szkło przy płaskich kątach coraz mocniej odbija zamiast przepuszczać. Efektem jest oślepienie zawoalowane: lustrzane odbicie wnętrza kładzie się jasną warstwą na tym, co dzieje się na zewnątrz. Kontrast spada, a ciemne obiekty na poboczu znikają jako pierwsze.

Kto dziś rano wyjechał przed wschodem słońca na częściowe zaćmienie Księżyca, miał dokładnie takie światło: płaskie od przodu, półmrok, prawie zero kontrastu na zewnątrz. To moment, w którym rozstrzyga się, czy twoja deska rozdzielcza stoi w szybie, czy nie. Preparat do kokpitu na oleju silikonowym wypełnia drobne groszkowanie powierzchni ciągłym filmem olejowym. Struktura, która rozpraszała, staje się płaskim lustrem, a wartość połysku ustawiona fabrycznie wędruje dokładnie tam, gdzie nie ma czego szukać.

Daniel z Meguiars ‚ALL SURFACE‘ Interior Cleaner i czystą mikrofibrą przy kokpicie BMW M5 — pokazane w artykule „Czyszczenie fortepianowego lakieru w aucie”

Łagodna chemia to jedyne, co łączy obie powierzchnie

Przy wyborze produktu błyszczący panel i matowa deska rozdzielcza mają dokładnie jedną rzecz wspólną: żadne z nich nie zniesie ostrego środka. Cała reszta się różni, od mikrofibry po wykończenie.

Najczęstszy błąd przychodzi z myjni. Tam chętnie przeciera się całe wnętrze płynem do szyb, bo jest tani i szybko odparowuje. Zależnie od receptury płyn do szyb zawiera sporo alkoholu, a alkohol to dobry rozpuszczalnik. Nie zdejmuje tylko filmu tłuszczowego, wyciąga też plastyfikatory z matrycy tworzywa. Efekt zna każdy, kto dotykał starszych przełączników: soft-touch, który się klei. Na ekranach i powierzchniach powlekanych ten sam środek to najszybsza droga do zniszczenia powłoki antyrefleksyjnej.

Twarda liczba nie stoi na butelce, tylko w karcie charakterystyki. Meguiars "ALL SURFACE" Interior Cleaner ma tam podane pH od 7 do 8 i pełną rozpuszczalność w wodzie. To neutralne okno, w którym nie zostaje naruszona ani powłoka panelu, ani plastyfikatory w desce rozdzielczej. Koch-Chemie Allround Surface Cleaner "Asc" leży gotowy do użycia w tym samym oknie i właśnie dlatego jest naszą standardową odpowiedzią na pytanie klienta z początku. Jego alkaliczny brat z tego samego domu jest zrobiony do komory silnika i nadkoli, a we wnętrzu nie ma czego szukać.

Dla powierzchni matowej po czyszczeniu dochodzi drugi krok, dla panelu nie. Preparat do tworzyw taki jak Koch-Chemie Top Star "Ts" pracuje bez olejów silikonowych i zostawia groszkowanie otwarte, zamiast je zasmarować. Niesie ze sobą antystatykę i to jest realna korzyść na co dzień: tworzywo we wnętrzu jest dobrym izolatorem, ładuje się przy każdym tarciu, a kurz się do niego przykleja. Na fortepianowym lakierze ten produkt nie ma jednak czego szukać. Panel nie potrzebuje konserwacji, potrzebuje czystości.

Najpierw odkurzyć, potem na wilgotno, nigdy na sucho po połysku

O wyniku decyduje kolejność, nie produkt. Kto przeciera zakurzoną powierzchnię o wysokim połysku, poleruje kurzem, który chciał usunąć, i produkuje dokładnie te swirle, na które potem narzeka.

Kurz z wnętrza to nie miękki puch. Są w nim cząstki mineralne z zewnątrz, a te są twardsze niż jakakolwiek warstwa lakieru w aucie. Przeciągnij po panelu mikrofibrę z naciskiem, a zadziałają jak najdrobniejszy papier ścierny. Na powierzchni matowej dzieje się to samo, tylko niewidocznie: tam abrazja z biegiem lat spłaszcza groszkowanie i powierzchnia robi się tłusto błyszcząca w miejscach dotyku. Dlatego podłokietniki i krawędzie konsoli w starszych autach lśnią, a powierzchnia obok została matowa.

Pierwszy krok jest więc bezkontaktowy albo prawie. Odkurzyć miękką szczotką, krawędzie i szczeliny wybrać miękkim pędzelkiem do wnętrza i dopiero potem wprowadzać wilgoć. Środek nigdy nie idzie bezpośrednio na powierzchnię, tylko na mikrofibrę. Rozpylony wprost, część mgiełki ląduje jako overspray na wewnętrznej stronie szyby i na ekranach, gdzie zostaje smugowym filmem i rozprasza pod światło. Droga przez mikrofibrę kosztuje dwie sekundy i oszczędza ci potem mycia szyb.

Na fortepianowym lakierze pracujesz na wilgotno, z bardzo małym naciskiem i prostymi pociągnięciami zamiast kółek. Krótkowłosa mikrofibra bez obszycia, jak THE COLLECTION "Allround / Coating 300" krótkowłosa mikrofibra edgeless o gramaturze 300 GSM, jest tu właściwa, bo nie ma twardego szwu na krawędzi, a krótki włos nie chowa cząstek w splocie.

Gramatura nie jest przy tym liczbą marketingową, tylko pomocą w wyborze. 300 GSM oznacza cienką, gęstą mikrofibrę, która układa się na powierzchni i zostawia mało materiału między dłonią a panelem. Ręcznik do osuszania o gramaturze 1100 GSM jest zbudowany dokładnie odwrotnie, pod chłonność wody, i jego miejsce jest na szybie i na lakierze, nie na czarnym panelu o wysokim połysku.

Dla powierzchni matowej obowiązuje odwrotna oszczędność. Od jednego do trzech psiknięć preparatu, czyli mniej więcej jeden do trzech mililitrów, wystarczy na połowę deski rozdzielczej albo boczek drzwi. Wszystkiego powyżej tworzywo nie przyjmie, zostanie jako film, będzie błyszczeć plamami i wiązać kurz. Po kilku minutach odparowania zbierasz nadmiar suchą mikrofibrą bez nacisku i dopiero ten krok wyrównuje wykończenie.

Makro styku między wyczyszczonym panelem z fortepianowego lakieru a matową deską rozdzielczą — pokazane w artykule „Czyszczenie fortepianowego lakieru w aucie”

Nasz wybór na fortepianowy lakier i matowe powierzchnie obok

Na kompletne wnętrze nie potrzeba pięciu produktów, tylko dwóch chemii, dwóch mikrofibr i pędzelka. Podział idzie za powierzchnią, nie za marką.

Jako środek do wszystkiego Meguiars "ALL SURFACE" Interior Cleaner w butelce 473 mililitrów pokrywa tworzywo, winyl, skórę, gumę i ekrany, a na matowych partiach nie zostawia połysku. Kto woli zostać w systemie Koch-Chemie, bierze Koch-Chemie Allround Surface Cleaner "Asc" w spryskiwaczu 500 ml, gotowy do użycia i bez tabeli rozcieńczeń. Oba są dopuszczone tak samo na panel i na deskę rozdzielczą, i oba idą na mikrofibrę, a nie na powierzchnię.

Drugi krok dotyczy wyłącznie powierzchni matowej. Koch-Chemie Top Star "Ts" w litrowej butelce to najczęściej używany preparat do kokpitu w naszej ofercie i ma 57 zweryfikowanych opinii w Trusted Shops. Użytkownicy zgodnie podkreślają, że powierzchnia zostaje potem matowa zamiast błyszczeć, i o to właśnie chodzi. Więcej opcji na zewnątrz i do środka jest w kategorii pielęgnacja tworzyw, pasujące środki czyszczące w pielęgnacji wnętrza.

Zostają narzędzia. Krótkowłosa mikrofibra bez obszycia na panel, druga sucha do przetarcia, miękki pędzelek na krawędzie i ramki przełączników. Jeśli panel ma już swirle, dochodzi pasta wykończeniowa. Koch-Chemie Micro Cut "M2.02" jest pomyślany jako pasta antyhologramowa na ostatni krok ścierny, czyli najłagodniejszy stopień, jaki ma sens na tak cienkiej powłoce. To, co na nadwoziu jest krokiem wykończeniowym, na panelu jest jedynym krokiem.

Jak często to wszystko wraca, zależy mniej od produktu niż od miejsca postoju. Auto stojące codziennie w słońcu traci efekt szybciej niż to z garażu podziemnego, bo ciepło i obciążenie UV rozkładają preparat. Dla aut codziennych sensowny rytm to około cztery tygodnie, przy autach garażowych i sezonowych wystarczą jedno–dwa odświeżenia w roku. Panel natomiast nie trzyma się żadnego interwału: czyści się go wtedy, gdy odciski palców zaczynają przeszkadzać.

Gdy panel pokazuje swirle, gdy kokpit robi się tłusty

Obie powierzchnie zawodzą widocznie, ale w przeciwnych kierunkach. Diagnoza jest więc prosta: tam, gdzie światło się rozprasza, a nie powinno, są swirle. Tam, gdzie odbija, a nie powinno, jest za dużo preparatu.

Jeśli panel w świetle bocznym pokazuje drobną siatkę rys, czyszczenie już nie pomoże. Wtedy pracuje się ręcznie z bardzo małą ilością pasty na miękkim aplikatorze, krótkimi pociągnięciami, bez nacisku, z polem próbnym w mało widocznym miejscu. Krawędzie i wybrzuszenia się omija, bo tam nacisk rośnie punktowo i cienka warstwa cierpi pierwsza. Kto sięga po maszynę, bierze małą polerkę i niskie obroty. Potem powierzchnia jest czysta, ale zostaje tak samo wrażliwa jak wcześniej. Kto wywołuje tarcie, wywołuje hologramy i rysy, i żadna pasta nie zmieni tej fizyki.

Jeśli natomiast deska rozdzielcza błyszczy tłusto, przyczyną jest niemal zawsze naniesiony preparat, a nie brud. Wtedy najpierw zbiera się go łagodnym środkiem, a potem konserwuje oszczędnie, zamiast kłaść kolejny produkt na istniejący film.

Jeśli dodatkowo pojawia się mleczny nalot na wewnętrznej stronie szyby, dochodzi drugi mechanizm. Przy temperaturach wnętrza, które latem za szybą potrafią wzrosnąć do 90–120 stopni, plastyfikatory i lotne składniki odgazowują z tworzywa i osadzają się na chłodniejszym szkle. To zachowanie foggingowe producenci sprawdzają według DIN 75201, a overspray zbyt hojnie naniesionego preparatu kładzie się na tym jako druga warstwa.

Dwie rzeczy trzeba powiedzieć uczciwie. Po pierwsze: panelu o wysokim połysku nie da się utrzymać bez rys, tylko z małą ilością rys. Kto się z tym liczy, jest bardziej zadowolony niż ten, kto oczekuje ideału. Po drugie: na wieniec kierownicy, gałkę zmiany biegów i powierzchnie pedałów nie idzie ani preparat, ani pasta, choćby produkt był najbardziej matowy. Te elementy potrzebują przyczepności, a stopa zsuwająca się z pedału hamulca to problem zupełnie innego kalibru niż błyszcząca listwa. Kto po czyszczeniu chce wejść głębiej, znajdzie przyporządkowanie materiałów w artykule Środki do czyszczenia wnętrza auta, a czysto matową perspektywę pod Pielęgnacja tworzyw we wnętrzu auta.

Meguiars ‚ALL SURFACE‘, Koch-Chemie ‚Asc‘ i Top Star ‚Ts‘ z użytą mikrofibrą na stole warsztatowym — pokazane w artykule „Czyszczenie fortepianowego lakieru w aucie”

Wskazówka Detailing1: pytania o fortepianowy lakier docierają do nas prawie zawsze wtedy, gdy panel ma już swirle. Rada, która oszczędza najwięcej, nie kosztuje nic: jedna mikrofibra wyłącznie do powierzchni błyszczących, prana osobno i nigdy nie odkładana na podłogę. Mikrofibra, która wcześniej była na progu albo na feldze, niesie dokładnie te cząstki mineralne, które rozłożą ci ten panel. Dlatego nasze mikrofibry do wnętrza mają własny kolor. Dwa kolory, zero dyskusji, i najdroższy błąd na tej powierzchni jest wykluczony.

Nie masz czasu na cały wpis? Poproś o streszczenie:

A table comparing the facets of 5 products
Facet
Meguiars "ALL SURFACE" Interior Cleaner Innenraumreiniger 16 oz (473 ml)
"ALL SURFACE" Interior Cleaner Środek do czyszczenia wnętrza
View details
Koch-Chemie Allround Surface Cleaner "Asc" Allzweckreiniger
Allround Surface Cleaner "Asc" uniwersalny środek czyszczący
View details
Koch-Chemie Top Star "Ts" — Innenraum Kunststoffpflege
Top Star "Ts" Pielęgnacja Plastików Wnętrza
View details
Krótkowłosa mikrofibra edgeless "Allround / Coating 300" (300 GSM)
View details
Micro Cut "M2.02" Polish Antyhologramowy Wysoki Połysk
View details
Explanation
Explanation
Interior Cleaner for a Perfect Finish
Ready-to-use pH-neutral all-purpose interior cleaner
Silicone-free Plastic Care with UV Protection and Silk-Matte Finish
Low-pile 300 GSM microfiber cloth with extra substance
Innovative polish for the permanent removal of holograms
By
ByMeguiarsKoch-ChemieKoch-ChemieTHE COLLECTIONKoch-Chemie
Product variants
Product variantsPojemność
  • 16 fl oz (473 ml)
Pojemność
  • 500ml,
  • 2x 500ml,
  • 3x 500ml,
  • 10 liters
Pojemność
  • 1000 ml / 1 liter,
  • 2x 1000ml,
  • 3x 1000ml,
  • 10 liters
Pojemność
  • 10 pieces,
  • 1 piece
Rozmiar
  • 40 x 40cm
Kolor
  • Yellow,
  • Blue (Light Blue)
Pojemność
  • 1000 ml / 1 liter,
  • 250ml
Price
Price
$20.01 $25.00
Inhalt: 473mlUnit price ($42.30 / l)
From $12.56
Inhalt: 500mlUnit price ($25.12 / l)
From $24.43 $26.52
Inhalt: 1000mlUnit price ($24.43 / l)
From $5.52
Inhalt: 1 StückUnit price ($5.52 / Stück)
From $22.34
Inhalt: 250mlUnit price ($89.36 / l)
Summary
Summary
-
-
-
-
-
PROFILINE Reinigungsschaum — SONAX

Detailing1 presents

Detailing101

For all who don't just want to keep their car cleanbut want to properly care for it. You don't have to be a professional. But you want to understand what you're doing and why it works. Detailing101 is aimed at beginners as well as advanced users who want to deepen their knowledge.

All products we recommend in our articles are available directly in the Detailing1 Shop. No detours. No searching. Just read, understand, order.