Dziś: Ten połysk we wnętrzu to tłuszcz. Do pielęgnacji wnętrza

Z bloga: Dlaczego tylko czarny połysk może błyszczeć. Do poradnika

Kokpit: Meguiars "ALL SURFACE" Interior Cleaner zostawia mat. Do produktu

Bestseller: Koch-Chemie Top Star "Ts" do plastików. Do produktu

Nowość: Rękawica z mikrofibry TUGA Chemie. Do rękawicy

Sezon: Słońce wypala żywicę w lakier. Do środków specjalnych

Wyprzedaż: INNOVACAR za pół ceny. Do wyprzedaży

Instagram: Kokpit, który zostaje matowy. Obserwuj nas

PRO: Warunki dla warsztatów i detailerów. Dowiedz się więcej

Doradztwo: Który środek zniesie twój wyświetlacz? Napisz do nas

Obsługa: Wysyłka, faktura, zwrot. Do centrum pomocy

Ochrona kupującego: Prawdziwe opinie w Trusted Shops. Zobacz opinie

Czyszczenie ekranów w aucie bez smug i bez niszczenia powłoki

Jasper von Detailing1 |

Detailing1 Cockpit-Display im BMW M2 mit Fingerprint-Schleier im Streiflicht vor der Reinigung

Czyszczenie ekranów w aucie bez smug i bez niszczenia powłoki

Jedno z pytań, które najczęściej trafia do nas na czacie, brzmi niewinnie: mogę tego użyć też na ekranie? Zwykle pada na stronie produktu gąbki do czyszczenia wnętrza albo uniwersalnego środka. Szczera odpowiedź brzmi: nie. Kiedy chcesz wyczyścić ekran w aucie, pracujesz na warstwie, której nie widzisz, nie czujesz, a mimo to w kilka przejść potrafisz zniszczyć ją na dobre.

Na nowoczesnych ekranach w kokpicie leży powłoka oleofobowa o grubości dziesięciu do piętnastu nanometrów. Ekran w aucie czyścisz ledwo wilgotną ściereczką, prostymi pasami i bez docisku. Jeśli nie wiesz, że ta warstwa tam jest, po prostu ją wypolerujesz.


Na twoim ekranie leży warstwa dziesięciu nanometrów

Nowoczesne ekrany samochodowe mają pakiet warstw w skali nanometrów. Zupełnie na wierzchu siedzi oleofobowa warstwa anty-odcisk z fluoropolimerów albo fluorosilanów, napylana w próżni i — zależnie od producenta — gruba na pięć do dwudziestu nanometrów. Standard dla trwałości to dziesięć do piętnastu nanometrów. Tylko dzięki tej warstwie odcisk palca w nowym aucie w ogóle daje się zetrzeć na sucho.

Pod spodem są kolejne warstwy. Powłoka antyrefleksyjna z czterech do sześciu naprzemiennych warstw dwutlenku tytanu i dwutlenku krzemu wygasza odbicia przez interferencję. A przy matowych ekranach dochodzi struktura anti-glare, gdzie wierzchnia warstwa jest mikroskopijnie schropowacona albo trawiona, żeby światło słoneczne rozpraszało się zamiast oślepiać. Właśnie ta mikrostruktura jest mechanicznie najdelikatniejszą rzeczą w całym kokpicie.

To, jak bardzo warstwa wierzchnia jest jeszcze cała, da się zmierzyć. Kropla wody tworzy na fabrycznie nowej powierzchni oleofobowej kąt zwilżania 105 do 120 stopni — stoi wysoko i okrągło. Kiedy ten kąt spada poniżej 90 stopni, warstwa jest naruszona. W praktyce poznasz to po tym, że tłuszcz ze skóry przestaje się perlić i zaczyna się rozmazywać. Od tego momentu wchodzisz w pętlę, w której każde przetarcie tylko rozprowadza smugi dalej.

No i jest jeszcze materiał, o którym prawie nikt nie myśli: wypukła osłona wielu zegarów to nie szkło, tylko PMMA, czyli pleksi. To najbardziej podatne na rysy tworzywo w całym aucie. Kiedy rozcierasz tam kurz na sucho, pracujesz mineralnymi cząstkami z tego kurzu jak drobnym papierem ściernym. Pod światło będziesz oglądał efekt do końca życia auta.

To, że te warstwy w ogóle wytrzymują, samo w sobie jest kawałkiem inżynierii. Ekrany samochodowe muszą znosić cykle temperaturowe od minus 40 do plus 85 stopni, a przemysłowo napylane warstwy anty-odcisk wytrzymują w teście ścieralności trzy do pięciu tysięcy cykli wełną stalową pod kilogramem obciążenia. Delikatne więc nie są. Są tylko policzone na tarcie, a nie na złą chemię — i dokładnie tę różnicę myli się na co dzień.

Płyn do szyb oślepia ekran, zamiast go umyć

Amoniak to standardowy rozpuszczalnik w tanich domowych płynach do szyb i uderza wprost w wiązanie molekularne fluorosilanów. Przy powtarzanym użyciu zmywa tę dziesięcionanometrową warstwę nieodwracalnie. Nie powstaje żadna rysa, nic nie odpryskuje, nic nie matowieje. Ekran wygląda potem na czysty, a mimo to na zawsze traci swoją właściwość odpychania brudu.

Producenci aut o tym wiedzą i piszą to w instrukcjach. Mercedes-Benz przy ekranach MBUX wprost zakazuje rozpuszczalników i środków dezynfekcyjnych. Tesla wyklucza płyn do szyb, dezynfekcję alkoholową do rąk i mokre chusteczki. BMW dla wygiętych ekranów od OS8 do OS9 wskazuje czyste ściereczki z mikrofibry i wodę destylowaną albo wprost płyny do ekranów bez alkoholu. Trzech producentów, ta sama linia.

Druga pułapka stoi na półce obok: uniwersalny środek. Wszystko powyżej pH 10 rozkłada funkcjonalną energię powierzchniową powłoki. Tłuszcz owszem, zmydla się bez problemu, ale razem z nim leci bariera hydrofobowa. To samo z chusteczkami do okularów z saszetki: są robione pod szkło mineralne i przy swojej wysokiej zawartości izopropanolu są po prostu za ostre na powlekany ekran samochodowy.

Jeśli zastanawiasz się, po co się tym przejmować, dopóki ekran wygląda w miarę czysto: bez całej warstwy oleofobowej każdy odcisk trzyma się mocniej, przecierasz częściej, przecierasz dłużej, a każde przetarcie to mechanika na nanowarstwie. Szkoda nie bierze się z jednego zdarzenia. Bierze się stąd, że ta powierzchnia od tego momentu codziennie robi więcej roboty, niż musi.

Jasper psika Detailing1 THE FINISHER DisplayExpert w ściereczkę z mikrofibry, a nie na ekran dotykowy

Włączony ekran obsługuje się sam, kiedy go przecierasz

Prawie wszystkie ekrany w aucie są pojemnościowe. Pod szybką leży siatka czujników z tlenku indowo-cynowego, która rozpina pole elektryczne. Twój palec przewodzi i w jednym konkretnym miejscu zabiera temu polu ładunek; z tego kontroler wylicza współrzędne. Wilgotna ściereczka robi w tym momencie dokładnie to samo, co dziesięć palców naraz.

Dlatego czyszczenie ekranu nie zaczyna się od płynu, tylko od wyłącznika. Sporo aut ma na to osobny tryb. U Mercedesa nazywa się trybem czyszczenia i wyłącza wprowadzanie dotykiem. Tesla mówi na to Screen Clean Mode, przyciemnia przy tym ekran i dopiero dzięki temu widać kurz i odciski.

W BMW przytrzymujesz pokrętło głośności dziesięć do dwudziestu sekund, aż ekran zrobi się czarny. W części modeli VW bez własnego przycisku długie przytrzymanie power wprowadza infotainment w standby.

Drugi ruch to czekanie. Ekran, który przed chwilą pracował albo stał w słońcu, jest ciepły, a na ciepłej powierzchni płyn odparowuje szybciej, niż ściereczka zdąży go zebrać. Zostaje zaschnięta obwódka z tenzydów zamiast czystego ekranu. Wystudzone auto to tutaj nie drobiazg, tylko warunek, żeby chemia w ogóle mogła pracować.

Dopiero potem przychodzi kolej na kurz — na sucho i bez docisku. Luźny kurz zawiera cząstki mineralne, a te chcesz zebrać z powierzchni, a nie przepchnąć po niej. Sucha ściereczka z długim włosem zbiera je elektrostatycznie i nie musisz przy tym naciskać. Przy miękkich osłonach z PMMA nad zegarami to jest ten krok, który naprawdę decyduje, bo tam powierzchnia nie wybacza ani jednego przeciągniętego okruszka.

Czasowo to żaden projekt. Na ekran centralny, zegary i czarne listwy między nimi za pierwszym razem zejdzie ci może dziesięć minut, bo zastanawiasz się, która powierzchnia jest która. Od trzeciego razu są trzy. Dlatego ekrany w rutynie wędrują na sam koniec: to ostatni ruch, kiedy wszystkie środki są już schowane i w powietrzu nie wisi żadna mgiełka.

Płyn idzie w ściereczkę, nigdy na ekran

Kiedy psikasz prosto na ekran, liczysz na to, że ciecz zostanie tam, gdzie trafiła. Nie zostaje. Siły kapilarne wciągają ją w szczeliny między ramką ekranu a digitizerem, a tam zmienia lokalną stałą dielektryczną. Efekt nazywa się ghost touch: ekran odpala funkcje, których nikt nie dotknął. W gorszym wariancie nie kończy się na fałszywych dotknięciach.

Dobrze jest więc tak: jeden do dwóch psików w ściereczkę, nie na powierzchnię. Ściereczka ma być ledwo wilgotna, nie mokra. Potem przecierasz prostymi, zachodzącymi na siebie pasami, nie kółkami, i bez docisku. Ruchy koliste tylko rozprowadzają rozpuszczony brud z powrotem, a docisk wciska w powłokę dokładnie te cząstki, które chciałeś zebrać. Pracuje chemia, nie ręka.

Krok, który prawie wszyscy pomijają, jest ostatni. Zanim płyn odparuje, składasz ściereczkę na suchą, czystą stronę i przechodzisz po powierzchni jeszcze raz. Właśnie to drugie przejście decyduje, czy będzie bez smug. Tenzydy są amfifilowe, wiążą tłuszcz — ale jeśli część wodna odparuje, zanim ściereczka zbierze emulsję, zostają jako higroskopijna warstewka i przy następnym wilgotnym palcu od razu znowu ciągną wilgoć.

I jeszcze jedno niewidoczne źródło błędu: woda z kranu. Od mniej więcej 14 stopni twardości niemieckiej jony wapnia i magnezu reagują z anionowymi tenzydami w płynie. Powstające mydła wapniowe są nierozpuszczalne w wodzie i kładą się mlecznym welonem na ciemnej powierzchni. Jeśli chcesz wspomóc się wodą, weź destylowaną. A jeśli używasz gotowego płynu do ekranów, omijasz temat od razu.

Krawędź robocza na ekranie po Detailing1 THE FINISHER DisplayExpert: lustro obok welonu z odcisków palców

Rysuje szyty brzeg, nie mikrofibra

Kiedy na ekranie pojawiają się drobne rysy w kółko, rzadko winne jest włókno. Mikrowłókna mają jeden do pięciu mikrometrów średnicy; ludzki włos dla porównania pięćdziesiąt do stu. Sprawcą jest zwykle brzeg: tanie ściereczki są obrzucane nitką poliestrową, a ta nitka nie jest rozszczepiona, tylko lita. Pod dociskiem działa jak drut.

Dlatego standard do wnętrza i ekranów nazywa się edgeless. Takie ściereczki wycina się z materiału ultradźwiękami, brzegi zgrzewają się w ułamku sekundy i zostają miękkie. Efekt uboczny: nie ma też wszytej metki, która szoruje po powierzchni. A jeśli gdzieś jest, leci przed pierwszym użyciem.

Resztę decyduje skład włókien. Mikrofibry do ekranów są z poliestru i poliamidu, a przy wrażliwych powierzchniach scena woli mieszankę 70 do 30 niż przemysłowe 80 do 20. Poliester daje ściereczce strukturę, poliamid robi ją miękką i chłonną. Dziesięć punktów procentowych więcej poliamidu brzmi jak nic, a na nanowarstwie to różnica między ślizganiem a pchaniem.

Drugi klasyk leży prawie w każdym domu: ręcznik papierowy. Celuloza to szorstkie, nieregularne włókna drzewne, które na powłoce PVD pracują jak mikroskopijny papier ścierny, a do tego pyli w każdą szczelinę. Trzeci to spray do kokpitu. Preparaty do plastików zawierają oleje silikonowe, i jeśli ta sama ściereczka idzie najpierw po desce rozdzielczej, a potem po ekranie, one jadą razem z nią. Na powierzchni oleofobowej perlą się w maleńkie kropelki i tworzą wzór interferencyjny, który widać jako tłustą tęczową mgłę — i który już prawie nie schodzi.

Przeciwdziałanie jest mało efektowne i działa od razu: kodowanie kolorem. Jedna ściereczka do kokpitu, druga do ekranu, i tych dwóch nigdy nie zamieniasz. Jeśli i tak trzymasz w kabinie porządek w kolejności pracy, masz to w połowie z głowy — opisaliśmy, który środek do wnętrza pasuje na którą powierzchnię.

A jeśli kurz wraca na ekran szybciej, niż byś chciał, robi to ładunek elektrostatyczny panelu, który ściąga kurz z powietrza w kabinie jak magnes: antystatyczna pielęgnacja kokpitu uderza dokładnie w to.

Do ekranów pasuje 300 GSM, a nie 1500

W scenie trzyma się przekonanie, że więcej GSM znaczy lepiej. Przy ekranach to nieprawda. Gramatura w gramach na metr kwadratowy mówi, ile włókna jest w ściereczce, a dla ekranów pojemnościowych sensowne okno to 220 do 400 GSM. Ręcznik do osuszania 1500 GSM w wersji twisted loop jest zrobiony do osuszania lakieru, jest za grubaśny na krawędzie ekranu i przy lekkim docisku oddaje zmagazynowaną ciecz z powrotem.

Na przejście czyszczące pasuje więc krótkowłosa ściereczka wykończona edgeless, jak THE COLLECTION "Allround / Coating 300" krótkowłosa ściereczka edgeless z mikrofibry (300 GSM) — w środku okna i bez szwu. Do suchego przetarcia dobrze sprawdza się drobna struktura waflowa, na przykład GYEON Q²M GlassWipe EVO ściereczka waflowa z mikrofibry do mycia szyb (390 GSM).

Kiedy masz obie pod ręką, pracujesz metodą dwóch ściereczek, którą pokazują też producenci w swoich instrukcjach: jedna ledwo wilgotna, druga sucha, rozdzielone kolorem. Więcej wyboru znajdziesz w ściereczkach z mikrofibry.

Przy chemii, którą chcesz czyścić ekran, decyduje kategoria, nie marka. THE FINISHER "DisplayExpert" jest formułowany jako płyn do ekranów i pracuje na eterach glikolowych w udziale od jednego do poniżej dwóch i pół procenta, zamiast na amoniaku czy mocnym alkoholu. Butelka 100 mililitrów wygląda na małą, ale na ekranach starcza bardzo długo, bo dwa psiki w ściereczkę na powierzchnię w zupełności wystarczą.

Uczciwa uwaga: to specjalista. Do foteli, dywaników czy mocno zabrudzonych plastików nie jest zrobiony, od tego są środki do wnętrza.

Jeśli potrzebujesz czegoś, co poza ekranem obsłuży też plastiki soft-touch i Alcantarę, SONAX PROFILINE SensitiveSurface Detailer w 1000 ml / 1 litrze jest szerszym wyborem — formułowany bez alkoholu i pod wrażliwe powierzchnie. A skoro pogoda i tak wysyła nas w tym tygodniu do środka: wnętrze to robota na deszczowy poniedziałek. Suche okno przychodzi w niedzielę i wtedy idzie zewnętrze.

Detailing1 THE FINISHER DisplayExpert z SONAX SensitiveSurface i dwiema ściereczkami z mikrofibry przy BMW M2

Co Jasper widzi na co dzień: Pytanie, które mnie przekonało, przyszło na naszym czacie — ze strony produktu gąbki do czyszczenia wnętrza: czy można jej użyć też na ekranie auta. Kilka tygodni wcześniej ktoś chciał wiedzieć, czy ma psikać prosto na ekran dotykowy. Obaj pytają wcześniej, zamiast złościć się później. Rzuca się w oczy jedno: nasi klienci i fora detailingowe używają tego samego słowa — ledwo wilgotna. Jeśli masz zapamiętać jedną rzecz, zapamiętaj tę: dwa psiki w ściereczkę, proste pasy, zero docisku, sucha druga ściereczka na koniec.

Nie masz czasu na cały wpis? Poproś o streszczenie:

A table comparing the facets of 4 products
Facet
THE FINISHER × Koch-Chemie "DisplayExpert" — Displayreiniger
THE FINISHER "DisplayExpert" Środek do czyszczenia ekranów
View details
Krótkowłosa mikrofibra edgeless "Allround / Coating 300" (300 GSM)
View details
GYEON-Q²M GlassWipe EVO Mikrofasertuch-40x40 cm
Q²M GlassWipe EVO ściereczka waflowa z mikrofibry do mycia szyb (390 GSM)
View details
PROFILINE SensitiveSurface Detailer środek do wnętrza
View details
Explanation
Explanation
Special cleaner for optimal display cleaning
Low-pile 300 GSM microfiber cloth with extra substance
-
SensitiveSurface Detailer — Interior cleaner for delicate surfaces
By
ByKoch-Chemie × THE FINISHERTHE COLLECTIONGYEONSONAX
Product variants
Product variantsPojemność
  • 100ml
Pojemność
  • 10 pieces,
  • 1 piece
Rozmiar
  • 40 x 40cm
Kolor
  • Yellow,
  • Blue (Light Blue)
Pojemność
  • 1 piece
Rozmiar
  • 40x40 cm
Pojemność
  • 1000 ml / 1 liter,
  • 2x 1 Liter Set,
  • 3x 1 Liter Set
Price
Price
$5.56
Inhalt: 100mlUnit price ($55.60 / l)
From $5.50
Inhalt: 1 StückUnit price ($5.50 / Stück)
$12.53
Inhalt: 1 StückUnit price ($12.53 / Stück)
From $32.70 $43.56
Inhalt: 1000mlUnit price ($32.70 / l)
Summary
Summary
-
-
-
-
PROFILINE Reinigungsschaum — SONAX

Detailing1 presents

Detailing101

For all who don't just want to keep their car cleanbut want to properly care for it. You don't have to be a professional. But you want to understand what you're doing and why it works. Detailing101 is aimed at beginners as well as advanced users who want to deepen their knowledge.

All products we recommend in our articles are available directly in the Detailing1 Shop. No detours. No searching. Just read, understand, order.